11 czerwca 1963 r. Wietnamski mnich Mahajany - Thích Quảng Đức - fot. Malcolm Browne

11 czerwca 1963 r. Wietnamski mnich Mahajany – Thích Quảng Đức – fot. Malcolm Browne

Samobójstwo przez samopodpalenie

 

19 października 2017 r. pod Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie 60-latek dokonał samopodpalenia. 10 dni później mężczyzna zmarł w szpitalu. W kulturze europejskiej tego typu przypadki notowane są niezwykle rzadko. Zazwyczaj mają charakter protestu o podłożu politycznym.

Śmierć w płomieniach

 

Wybór określonej metody odebrania sobie życia uwarunkowany jest przeważnie czterema czynnikami:

  • dostępnością,
  • jej skutecznością,
  • niskim progiem odczuwanego bólu,
  • krótkim czasem prowadzącym do zgonu.

Z tego powodu samobójstw przez samopodpalenie jest niewiele. Kontakt ciała z płomieniami, rozgrzanymi przedmiotami, cieczami, czy też gazami powoduje powstanie oparzeń o różnej wielkości, rozmieszczeniu, intensywności i głębokości. Pojawia charakterystyczne zaczerwienienie, pęcherze oparzelinowe, wreszcie – martwica skóry i zwęglenie tkanek miękkich.

Konsekwencjami poważnych oparzeń jest destrukcja tkanek położonych głębiej, likwidacja białka, zaburzenia wewnątrzustrojowe oraz wstrząs, który bezpośrednio prowadzi do zgonu. Temperatura +50°C to punkt graniczny ludzkiego organizmu. Śmierć w wyniku samopodpalenia nie musi być natychmiastowa, lecz w następstwie odniesionych obrażeń może nastąpić po kilku godzinach od zdarzenia. Ta metoda jest bolesna. Z tego względu wybierana jest najczęściej przez osoby chore psychicznie albo będące pod wpływem alkoholu lub innych używek.

Motywacja ofiar

 

Śmierć ma wymiar symboliczny. W przeciwieństwie do większości samobójstw, w których osoby odbierające sobie życie robią to samotnie, bez świadków – samopodpalenia dokonywane są głównie w miejscach publicznych, często bezpośrednio związanych z ich motywacją. Samobójcy ci nie chcą być jednak odratowani. Poprzez swoje działanie demonstrują określony problem np. społeczności, z którą się utożsamiają, akcentują wyznawany światopogląd.

Nierzadko w ich opinii, tego rodzaju odebranie sobie życia jest aktem bohaterstwa. Jednak przez większość społeczności postrzegane jest jako bardzo dramatyczne zdarzenie – akt rozpaczy. Sam przebieg samobójstw jest zwykle „widowiskowy”. Ludzie oblewają się łatwopalnymi cieczami, czasem wykrzykując określone treści – głównie o podłożu politycznym. Sprawy są szeroko komentowane przez media.

Samopodpalenie Ryszarda Siwca

 

Do tej pory, najbardziej znanym przypadkiem w Polsce było samopodpalenie Ryszarda Siwca, filozofa, byłego żołnierza AK, które miało miejsce 8 września 1968 r. na Stadionie Dziesięciolecia podczas ogólnokrajowych dożynek. Siwiec podpalił się na znak protestu przeciwko wkroczeniu wojsk Układu Warszawskiego do Czechosłowacji. Zdarzenie obserwowały władze partii, zaproszeni przedstawiciele dyplomacji i około 100 000 widownia.

Mężczyzna dokładnie zaplanował swoje samobójstwo, pozostawił testament, list pożegnalny skierowany do żony i nagranie na taśmie magnetofonowej z wyjaśnieniem swojej motywacji. Siwiec oblał się rozpuszczalnikiem, rozrzucając wcześniej ulotki z napisanym przez siebie manifestem politycznym, podpisane Jan Polak. Podczas zdarzenia wykrzykiwał słowa m.in. „protesuję!”. Mężczyzna nie pozwalał się ugasić. Zmarł kilka dni później w Szpitalu Praskim.

 

Usłyszcie mój krzyk, krzyk szarego zwyczajnego człowieka, syna Narodu, który własną i cudzą wolność ukochał ponad wszystko, ponad własne życie [z nagrania pozostawionego przez Siwca, na dwa dni przed swoim samobójstwem].

 

Historię Ryszarda Siwca przedstawiono w filmie dokumentalnym „Usłyszcie mój krzyk” (reż. Maciej Drygas, 1991).

 

Samopodpalenie przed PKiN

 

Przypadek z października 2017 r. ma podobny charakter. Wyraźnie widać, że 60-letni mężczyzna inspirował się historią Siwca z 1968 r. Wiele wskazuje na to, że również był to protest o charakterze politycznym, będący potępieniem aktualnej polityki Prawa i Sprawiedliwości. Mężczyzna chorował na depresję, leczył się psychiatrycznie. Swoje samopodpalenie dokładnie zaplanował. Napisał listy pożegnalne do członków rodziny i ulotki z manifestem, które rozdawał ludziom przed popełnieniem samobójstwa. Było na nich 15 zarzutów wobec PiS oraz odezwa do obywateli wzywająca do podjęcia ogólnokrajowego protestu.

 

A ja wolność kocham ponad wszystko. Dlatego postanowiłem dokonać samospalenia i mam nadzieję, że moja śmierć wstrząśnie sumieniami wielu osób, że społeczeństwo się obudzi i że nie będziecie czekać, aż wszystko zrobią za was politycy – bo nic nie zrobią! [z ulotek manifestu mężczyzny]

 

Mężczyzna przed podpaleniem się włączył, z przywiezionego przez siebie głośnika, piosenkę „Kocham wolność” zespołu Chłopcy z Placu Broni.

 

Protesty buddyjskich mnichów

 

Kilka lat temu media donosiły o licznych przypadkach samopodpaleń buddyjskich mnichów, protestujących przeciwko chińskiej polityce w Tybecie. Kilkadziesiąt lat temu dochodziło również do podobnych zdarzeń na znak sprzeciwu wobec wojny w Wietnamie. Szczególne nasilenie tych samobójstw miało miejsce w latach 2011-2013, gdzie w samym Tybecie zanotowano ponad 120 samopodpaleń. Ich ideą była walka o wolność i przestrzeganie praw człowieka. Wiele ze zdarzeń zawierało w sobie aspekty religijne – dłonie samobójców splecione w modlitwie, do tego dokonywane były obok stup (budowla sakralna pełniąca funkcję relikwiarza) lub na terenie klasztorów.

Hinduskie sati

 

Termin „sati” oznacza dobrą, cnotliwą żonę. Jest to akt rytualnego samobójstwa, praktykowany dawniej w niektórych regionach Indii. Sati polegało na paleniu żywych wdów na stosach pogrzebowych mężów. Zdarzenia przybierały postać odświętnej ceremonii. Mimo, że były ściśle związane z hinduską tradycją i kulturą to od 1829 są zakazane. Co do zasady, sati określa się jako rodzaj śmierci dobrowolnej, jednak presja rodziny i lokalnej ludności, aby wdowy odbierały sobie życie była bardzo wysoka. Te, które nie odważyły się spłonąć na stosie czekało wykluczenie społeczne. Przysługiwał im tylko jeden posiłek dziennie. Można wyróżnić dwie główne odmiany sati:

  • Sati sahmarna (częściej spotykane) – zazwyczaj odbywało się do 24 godzin od śmierci męża, kobieta palona jest z jego zwłokami.
  • Sati anumarana – osobny stos pogrzebowy. Wdowa jest palona z rzeczami osobistymi męża, np. z ubraniami.

Ten drugi rodzaj sati praktykowano w sytuacjach, gdy mąż umarł daleko od domu, a żona lub najbliżsi nie mieli pieniędzy, żeby sprowadzić jego zwłoki albo ze względu na określone przesłanki o charakterze religijnym, wykluczające możliwość wspólnego spalenia np. kobieta była w ciąży, miała miesiączkę itd.

Émile Durkheim, słynny francuski filozof, socjolog i pedagog w swojej pracy Samobójstwo. Studium z socjologii z 1897 r. negatywnie odniósł się do tego typu samobójstw i zakwestionował ich dobrowolność – podobnie, jak w przypadku samobójstw starszych mężczyzn lub chorych oraz samobójstw wasali, sług po śmierci wodzów bądź panów.

Przypadek z polskiej kazuistyki

 

Samobójstwo przez samopodpalenie bywa nieskuteczne. Z tego względu mają czasem miejsce działania kombinowane. Po nieudanej próbie samospalenia wykorzystywana jest więc inna metoda odebrania sobie życia. Elżbieta Bloch-Bogusławska, Ewa Pufal i Joanna Pufal opisują jeden z takich przypadków.

Zwłoki 32-letniego stolarza znaleziono w sierpniu 2001 roku w jego warsztacie. Na trawniku przed budynkiem leżały nadpalone fragmenty spodni oraz zapalniczki. Pozostałe ubrania mężczyzny, m.in. podkoszulek, bluza, koszula – starannie ułożone – znajdowały się na deskach. Na kończynach dolnych i tułowiu denata widoczne były ślady działania płomienia, na szyi ujawniono ranę cięto-szarpaną. Ustalono, że mężczyzna miał skłonności samobójcze, leczył się psychiatrycznie i nadużywał alkoholu.

Zrekonstruowano przebieg zdarzenia: 32-latek podjął się nieudanej próby samospalenia, a następnie zadał sobie obrażenia piłą taśmową. Do zgonu doprowadziła głęboka rana cięto-szarpana szyi z uszkodzeniem naczyń tętniczych i kości kręgosłupa.

Inne przypadki z Polski i ze świata

 

Więcej naukowej, interdyscyplinarnej wiedzy o samobójstwach znajdziecie w mojej książce „Namowa lub pomoc w samobójstwie”.

 

Najważniejsze wykorzystane źródła:

Bloch-Bogusławska E., Pufal M. Pufal J., Przypadek samobójstwa kombinowanego, „Archiwum Medycyny Sądowej i Kryminologii” 2003, Nr 3, s. 223-226.

Bushaw J. M., Pape R., Suicide or sacrifice? An Examination of the Sati Ritual in India, Chicago 2007, s. 12, http://www.academia.edu/1963554/SUICIDE_OR_SACRIFICE_An_Examination_of_the_Sati_Ritual_in_India

Durkheim É., Samobójstwo. Studium z socjologii (przekład Krzysztofa Wakara), Oficyna Naukowa, Warszawa 2011, s. 280.

Gawliński A., Namowa lub pomoc w samobójstwie. Aspekty kryminalistyczne i kryminologiczne, Wydawnictwo Kryminalistyczne, Olsztynek 2017, s. 136-142.

Gawliński A., Karwowska K., Wybrane aspekty samobójstwa przez samopodpalenie, „Jurysta – Magazyn Prawniczy” 2014, Nr 3, s. 30-35.

Manczarski S., Medycyna sądowa w zarysie, PZWL, Warszawa 1954, s. 164.

Marcinkowski T., Medycyna sądowa dla prawników, WSPOL, Szczytno 2010, s. 305.

Nowakowska D., Prawo stosu – przywilej indyjskich wdów w świetle wybranych tekstów europejskich, Śmierć w zwierciadle humanistyki, Tom pokonferencyjny, Poznań 2013, s. 110.

Olbrycht J. S. Medycyna sądowa w procesie karnym, PZWL, Warszawa 1964, s. 404.

Renard J., The Handy Religion Answer Book, Visible Ink Press, Detroit 2002, s. 321.

Artykuły na stronie oko.press:

https://oko.press/dlaczego-sie-podpalil-zona-przepelnila-sie-ta-czara-corka-boje-sie-ze-pokaza-tate-jako-wariata-umniejsza-motywacje/,

https://oko.press/mezczyzna-ktory-podpalil-sie-warszawie-liscie-mediow-wiekszosc-spoleczenstwa-spi-trzeba-obudzic-zapewniam-ze-mi-latwo/

https://oko.press/mezczyzna-podpalil-przy-dzwiekach-piosenki-wolnosci-oddac-umiem-relacja-pauliny-piechny-wieckiewicz/

Usłyszcie mój krzyk! Samospalenie Ryszarda Siwca, http://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/679910,Uslyszcie-moj-krzyk-Samospalenie-Ryszarda-Siwca

https://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,45-lat-temu-ryszard-siwiec-podpalil-sie-na-stadionie-x-lecia,97774.html

 

 

0 komentarze

Skomentuj

Chcesz dołączyć do dyskusji?
Śmiało, napisz komentarz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *