Blisko 120 osób zgromadziła konferencja naukowa „Policyjne Archiwa X”, która odbyła się w dniach 26-28 września, w Łodzi. Organizatorami wydarzenia byli: Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego, Prokuratura Krajowa, Komenda Główna Policji oraz Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi.

Wśród uczestników konferencji byli prokuratorzy, policjanci, osoby na co dzień zajmujące się sprawami Archiwum X oraz akademiccy wykładowcy. Na liście prelegentów znalazły się takie nazwiska jak: dr Józef Gurgul,  dr Bogdan Lach,  prof. zw. dr hab. Bogusław Sygit.

 

Na wstępie należy zaznaczyć, że konferencja była na bardzo wysokim poziomie, poruszane były niezwykle ważne i ciekawe tematy, a całość dopełniły fascynujące przypadki śledztw prowadzonych przez policjantów wydziałów ds zbrodni niewykrytych.

Dzień pierwszy – dniem policyjnym

 

Dzień pierwszy był tzw „dniem policyjnym”, podczas którego swoje wykłady prezentowały osoby zajmujące się badaniami kryminalistycznymi oraz prowadzące śledztwa. Dzięki nim przybliżony został wszystkim system AFIS, służący do zbierania, przechowywania i porównywania śladów daktyloskopijnych. Słuchacze zapoznali się z historią daktyloskopii w Polsce oraz z obecnymi możliwościami zbierania śladów. Zaprezentowane zostały najnowsze metody i urządzenia służące polskim policjantom. Ważne jest, że, praktycznie każdy sprzęt produkowany jest w Polsce, co dzięki dopasowaniu do naszych warunków znacznie podnosi wydajność i komfort pracy. Przedstawiona została też procedura korzystania z bazy PRUEM, czyli europejskiej bazy daktyloskopijnej.

 

Karta daktyloskopijna

Karta daktyloskopijna

 

Ciekawą dyskusję wywołało omówienie problemu wynikającego ze zmiany art. 20 ustawy o Policji, zmieniające podstawy prawne do daktyloskopowania, przez co liczba zarejestrowanych kart daktyloskopijnych spadła o 90% w porównaniu z rokiem 2006, kiedy wprowadzona została owa zmiana (z 324 tys. w roku 2006, do 30 tys. w roku 2012). Padły też propozycje zmian, które byłyby kompromisem pomiędzy potrzebami Policji, a swobodą obywatelską.

Ciekawe zagadnienia poruszył wykład o przyszłości badań DNA i ich wykorzystywaniu w śledztwach. Obecnie baza DNA w Polsce zawiera 100 tysięcy profili. W 2017 roku, na podstawie śladów udało się zidentyfikować 600 osób. Obecnie badania DNA spełniają funkcję identyfikacyjną, czyli porównawczą zebranego materiału z konkretną osobą. Jednak w przyszłości ma być inaczej. Wyodrębnienie inteligentnych markerów oraz połączenie ich z mikrobiologią (żyjącymi w nas bakteriami) ma pomóc rozszerzyć rolę DNA w śledztwie. Mianowicie ma samo w sobie tworzyć profil osoby, które dane ślady zostawiła. Mówimy tu o cechach zewnętrznych jak wzrost, wygląd, pochodzenie, czy styl życia osoby poszukiwanej.

 

DNA

DNA

 

Dodatkowo wciąż trwają prace nad większą czułością sprzętów badających. Czekamy na możliwość korzystania już nie z mikrośladów, a wręcz nanośladów. Prace trwają także nad przyspieszeniem procesu porównawczego. Prelegenci zwracali uwagę na potrzebę rozbudowania bazy danych i wykorzystywania śladów i bazy w czasie rzeczywistym, tak, aby możliwość porównania śladów DNA, była możliwa w kilka chwil po ich ujawnieniu.

Ciekawostką jest fakt, że wśród wielu projektów realizowanych przez Zakład Biologii Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji jest próba ustalenia wieku osoby, poprzez badania DNA. Zakładowi udało się ustalić wiek osoby z granicą błędu do 3,5 roku.

Dopełnieniem teoretycznym pierwszego dnia konferencji były wykłady o metodach poszukiwania zwłok i przedmiotów (z użyciem sprzętów nieinwazyjnych np. georadar oraz inwazyjnych, czyli np. odwiertów), a także o tworzeniu portretów pamięciowych, stosowaniu progresji wiekowej, oraz identyfikacji na podstawie badań antroposkopijnych.

Gościem specjalnym był Franko Schneider, profiler kryminalny z niemieckiej Brandenburgii. Opowiadał historię śledztwa w sprawie morderstwa popełnionego na młodej dziewczynie w 1991 roku. Zbrodnia popełniona została na tle seksualnym i z różnych powodów (także politycznych, przez rozpad NRD) długo czekała na wykrycie sprawcy. Śledztwo wznowione po latach było długie i kosztowne (wystarczy wspomnieć, że wszyscy mężczyźni okolicznych miejscowości zostali poddani badaniom DNA). Dla wszystkich słuchaczy była to niesamowita historia zakończona gromkimi brawami dla prelegenta z Niemiec. Sprawa ta zostanie w całości opisana w osobnej relacji.

Dzień drugi – dniem prokuratorskim

 

Drugi dzień konferencji był „dniem prokuratorskim”, a prelegenci w zdecydowanej większości omawiali sprawy związane z Archiwum X z prokuratorskiego punktu widzenia. Pierwszy temat dotyczył odpowiedzialności całego wymiaru prawa, za wykrycie zbrodni sprzed lat. Wskazywano na potrzebę komunikacji pomiędzy policjantami a prokuratorami oraz o potrzebie eliminacji błędów i zaniechań. Bardzo często prokuratorzy oraz inni prelegenci zachęcali policjantów, aby nie odrzucali żadnych metod poszukiwania śladów, także tych nienaukowych i parapsychologicznych. Chodziło m.in. o korzystanie z usług jasnowidzów, co budzi często liczne kontrowersje.

W czasie drugiego dnia Prokuratorzy przedstawili 6 spraw z policyjnego Archiwum X.

 

  • morderstwo małżeństwa Doroty i Zbigniewa Sobańskich z Gliwic. Zdarzenie miało miejsce w 2001 roku, a jedynymi śladami w sprawie były pozostawione w samochodzie małżeństwa rzeczy świadczące o możliwości popełnienia przestępstwa (łopata oraz maska) oraz zostawione na nich ślady DNA, niestety niezidentyfikowane.
  • morderstwo starszej kobiety z małej wsi, gdzie śledztwo było utrudnione przez tzw. zmowę milczenia mieszkańców wsi, z obawy przed zemstą sprawcy i jego rodziny.
  • niewyjaśniona sprawa zabójstwa w Inowrocławiu z 1993 roku, gdzie pomimo ogromnych środków nie udało się odnaleźć ani świadków, ani sprawców przestępstwa.
  • zabójstwo mężczyzny, które o mały włos zostałoby niewyjaśnione. W początkowej fazie śledztwa uważano, że śmierć nastąpiła z wychłodzenia organizmu. Dopiero po 6 latach wrócono do śledztwa, po zeznaniach jednego ze świadków zdarzenia.
  • zabójstwo kelnerki z Zielonej Góry, popełnione 1987 roku. Sprawca zabójstwa został zatrzymany bardzo szybko, lecz zebrane dowody nie pozwoliły na postawienie mu zarzutów. Dopiero postępy w kryminalistyce, pozwoliły go skazać w 2016 roku, kiedy był ten już obywatelem Niemiec.
  • sprawa zabójstwa Edyty K., której ciała nigdy nie odnaleziono. Do schwytania sprawcy posłużyła przeogromna praca operacyjna policjantów, którym udało się przeniknąć do środowiska sprawcy i przez trzy lata pracować „pod przykryciem”.

 

Wszystkie omawiane przypadki były niesamowitym opisem ciężkiej i żmudnej pracy i tym samym nie zasługują na skrótowe ich opisanie. W szerszym zakresie zaprezentowane zostaną w kolejnym materiale.

Dzień drugi zakończony został Jubileuszem Kierownika Zakładu Kryminalistyki Uniwersytetu Łódzkiego, byłego prokuratora, prof. zw. Dr hab. Bogusława Sygita.

Dzień trzeci – dniem ostatnim

 

Trzeci i ostatni dzień konferencji rozpoczął się od wystąpienia dr Józefa Gurgula, Prokuratora Prokuratury Generalnej w stanie spoczynku, nauczyciela wielu pokoleń prokuratorów. Dr Józef Gurgul był także oskarżycielem w procesie Zdzisława Marchwickiego.

 

dr Józef Gurgul

dr Józef Gurgul

 

Wystąpienie nestora polskiej prokuratury było wyjątkowe. Dotyczyło odpowiedzialności wśród prokuratorów i poruszało zagadnienia humanistyczne zawodu. Jednakże największe wrażenie zrobił styl wypowiedzi. Doniosły, pełen pięknej łaciny, nawiązań do poetów, cytatów filozofów rzymskich i greckich. Pełen klasy oratorskiej, doskonałe w dobraniu intonacji oraz pauz. Każdy w chwili słuchania Józefa Gurgula, z pewnością przeniósł się myślami o kilkadziesiąt lat wstecz.

Niezwykle ciekawym doświadczeniem było także słuchanie o projekcie, który odbywa się na Uniwersytecie Warszawskim, gdzie wybrani studenci od kilku lat zajmują się analizą spraw niewykrytych jeszcze przez organy ścigania. Dzięki temu przedstawiają śledczym nowe wersje kryminalistyczne w toczących się sprawach oraz swoje rekomendacje odnośnie rozwoju śledztwa. W jednej z zakończonych spraw okazało się, że studenci prawidłowo wskazali sprawcę przestępstwa. Z przyczyn logistycznych studenci wybierają akta spraw ze swojego terytorium oraz pochodzące z dekady lub dwóch dekad temu. Jednak zawsze są to zbrodnie, gdzie sprawca nie został jeszcze wykryty. Całość projektu kojarzy mi się z Towarzystwem Vidocqa, opisanym w książce „Klub koneserów zbrodni”, autorstwa Michaela Capuzzo.

Kolejnym prelegentem był dr Bogdan Lach, jeden z najsłynniejszych polskich profilerów kryminalnych. Opowiadał o inscenizacjach popełnianych na miejscach zbrodni, których dokonują sprawcy. Bardzo mocny nacisk kładł na wiktymologię, bo to właśnie często w nawykach i przyzwyczajeniach ofiary należy szukać sprawcy przestępstwa. Cały wykład zakończyło przedstawienie sprawy morderstwa, gdzie miejsce zbrodni zainscenizowane zostało na motyw ekonomiczny. Przedstawiony został także problem „inscenizacji trzeciorzędnej”, do której przyczyniają się sami policjanci, którzy przypadkowo pozostawiają przedmioty i ślady na miejscu zbrodni. W jednym przypadku była to np. wypluta przez policjanta guma do żucia.

Jako kolejny wystąpił szef Centrum Kryminalistyki i Medycyny Sądowej dr Andrzej Gawliński, który z ramienia Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w ciekawy sposób zaprezentował wyniki swoich samodzielnych badań. Pokazał jaki procent sprawców podejmuje czynności ze zwłokami aby uniknąć odpowiedzialności karnej, a także w jaki sposób. Omawiane były przypadki np. rozkawałkowania, zakopania czy spalenia zwłok.

Więcej o zwłokach znajdziesz w książkach dr Andrzeja Gawlińskiego ↓

 

2 książki o zwłokach

2 książki o zwłokach – kliknij, aby dowiedzieć się więcej

 

Przedstawiony został także przypadek zastosowania entomologii sądowej, gdzie zawinięty w koszuli ofiary gwałtu owad, doprowadził policjantów do miejsca zbrodni, a dzięki znalezionym tam dowodom – do sprawcy.

Powróciliśmy też do przeszłości, gdy pracownicy i studenci Uniwersytetu Medycznego w Łodzi przedstawili nam niewyjaśnioną sprawę tajemniczego zgonu trzech osób sprzed 100 lat, w polskich Tatrach.

 

Na koniec przedstawiciel Komendy Miejskiej Policji w Łodzi omówił jak wyglądało śledztwo w sprawie zaginięcia nastoletniej dziewczyny. Sprawa zakończyła się odnalezieniem ciała i zostało zakwalifikowane jako samobójstwo. Co ważne ciało było w stanie dużego rozkładu i nie było możliwe ustalenie przyczyny śmierci. Tym samym lekarz sądowy nie mógł wykluczyć udziału osób trzecich.

 

Tym samym zakończyła się III konferencja naukowa „Policyjne Archiwa X”. Wydarzenie niezwykłe i ciekawe, z dużą dawką wiedzy dla wszystkich, którzy zajmują się zbrodniami sprzed lat, ale także dla pasjonatów tematu. Przede wszystkim konferencja była pokazem możliwości polskich organów ścigania. I nie chodzi tu tylko o wysokiej klasy sprzęt, ale zwłaszcza o zaangażowanie policji oraz prokuratorów.

 

Każde wystąpienie świadczyło o wielkiej odpowiedzialności za sprawiedliwość, o której z pasją mówił dr Józef Gurgul. Pokazane zostały też błędy jakie popełniane są na różnych etapach śledztwa. Według mnie tylko szkolenia i edukacja na każdym szczeblu pozwolą wyeliminować te błędy. I spotkania, właśnie takie jak III konferencja naukowa „Policyjne Archiwa X”.

 

autor: Maciej Kopeć

maciej@kryminalistyczny.pl

 

0 komentarze

Skomentuj

Chcesz dołączyć do dyskusji?
Śmiało, napisz komentarz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *