Magazyn Kryminalny 997

Magazyn Kryminalny 997

Od porwania do morderstwa 30-lecia

 

Kraków, środa 18 stycznia 2017 roku, godziny południowe. Mroźny dzień. Mama wysadziła 10-letniego chłopca z samochodu pod szkołą. Do przejścia miał zaledwie 300 metrów. Zamiast trafić do szkoły, został wywieziony na obrzeża Krakowa, w okolice lotniska, do lasu. Następne kilka dni trzymany był w nieludzkich warunkach, w wygłuszonej drewnianej klatce, bez dostępu do toalety. Porwanie zostało doskonale przemyślane. Samochód, którym przestępcy się przemieszczali miał zainstalowane ładunki wybuchowe. Sama klatka, w której przetrzymywany był chłopiec zbudowana była wiele lat wcześniej. Znajdowały się w niej napisy o treści satanistycznej i neonazistowskiej. Wszytko po to, aby zmylić policjantów i kierować śledztwa na błędne tropy, zarówno w przypadku tego porwania, jak i wielu wcześniejszych. Chłopiec po kilku dniach, po wpłaceniu okupu zostaje wypuszczony i wraca do rodziny.

W grudniu tego samego roku, w związku z porwaniem zatrzymany zostaje, co podkreślają policjanci, niezwykle inteligentny przestępca Bogusław K. Swoje przestępstwa opracowywał tygodniami lub miesiącami. Przewidywał 24 i 48-godzinne scenariusze porwania.

Miesiąc później, dokładnie rok po zdarzeniu (18 stycznia 2018 roku) zatrzymany zostaje powiązany z radomskim gangiem karateków Dariusz S., którego policja oskarża o współudział w porwaniach.

 

Magazyn Kryminalny 997 - Maciej Kopeć robi relację :)

Magazyn Kryminalny 997 – Maciej Kopeć robi relację 🙂

 

Policji udaje się powiązać zbrodniarzy z porwaniem dla okupu biznesmena w Krakowie w 2013 roku. W tym przypadku ofiara nigdy nie wróciła do domu oraz nie znaleziono ciała zaginionego.

Jednocześnie policjanci szukają innych ofiar porywaczy, którzy swoją działalność rozpoczęli w latach 90-tych.  A także czegoś jeszcze… Czegoś, co spędza im sen z powiek od 26 lat. I liczą, że pomoże im w tym program telewizyjny, który właśnie po kilkuletniej przerwie wrócił na anteny Telewizji Polskiej.

 

Magazyn Kryminalny 997 - nagrywanie

Magazyn Kryminalny 997 – nagrywanie

 

„Dobry wieczór, Dariusz Bohatkiewicz, magazyn kryminalny 997” usłyszeli widzowie programu pierwszego TVP. Było to 8 marca 2018, trzy miesiące po zatrzymaniu Bogusława K. i niespełna dwa miesiące po zatrzymaniu Dariusza S. W odcinku przedstawiono wyżej opisane porwanie, a także przybliżono sylwetkę i sposób działania Bogusława K. Pojawiła się też rekonstrukcja innego porwania popełnionego przez sprawcę w latach 90-tych.

Policjanci nie ujawniają swoich czynności, podobnie jak o udziale w sprawie milczą dziennikarze magazynu kryminalnego 997. Ale faktem jest, że niespełna tydzień później Dariusz Bohatkiewicz w programie Panorama TVP 2, jako pierwszy dziennikarz w Polsce oznajmia widzom, że Dariusz S. przyznał się do udziału w jednej z najgłośniejszych zbrodni w Polsce – zabójstwa byłego premiera – Piotra Jaroszewicza oraz jego żony.

Tylko fakty

 

Nagrania odbywają się w studiu przy ul. Woronicza 17 w Warszawie. Zanim wchodzimy na plan spotykamy się wszyscy w przystudiowym bufecie. Tutaj przy kawie przeprowadzane są ostatnie korekty w scenariuszu, precyzowanie wszystkich założeń. Nanoszone są ostatnie poprawki,  aby program zawierał najnowsze, ale zawsze zweryfikowane fakty. Sprawdzane są ostatnie detale i szczegóły, takie jak nazwy i pisownia miejscowości czy dzielnic. Luźne rozmowy z gośćmi, które toczą się przy stole z pewnością zostaną wykorzystane w rozmowie na wizji.

 

Magazyn Kryminalny 997 - studio

Magazyn Kryminalny 997 – studio

 

Ten wspomniany nacisk na fakty, to najważniejszy element programu. Twórcy wyznają zasadę, że lepiej czegoś nie dopowiedzieć, aniżeli przesadzić, skłamać, czy nadinterpretować. Wszystkie rekonstrukcje w szczegółach dopracowane są do perfekcji i nic co w nich widzimy nie pojawia się przypadkowo. Kiedy widzimy przejeżdżający samochód danego koloru lub kiedy widzimy pewną liczbę osób ubranych w taki a nie inny sposób – to wszystko ma odbicie w zeznaniach świadków. Tak właśnie było to przez nich zapamiętane. Kiedy twórcy programu mają pewność tylko do dwóch pierwszych liter tablicy rejestracyjnej pojazdu, podają tylko te. Reszta znaków jest zamazana.

Co więcej, kiedy tylko jest okazja, rekonstrukcja zawiera nacisk na stwierdzenia, które oddziałują na pamięć widza. Możemy nie pamiętać, co robiliśmy rok temu, ale kiedy ktoś nam wspomni o zeszłorocznego sylwestra, zaczynamy łatwiej kojarzyć pewne fakty. Dlatego też w rekonstrukcji często wyróżnia się unikalne cechy otoczenia (np. czerwony samochód lub wysokie kominy). Nikt nie jest w stanie podać poziomu zgodności rekonstrukcji z faktycznymi wydarzeniami, ale szacuje się go na ok. 90%.

Żmudna praca

 

Jak długo trwa analiza jednej sprawy? Miesiące. Jest to czas od wybrania sprawy przez realizację, po emisję materiału. Jak mówią twórcy, mimo współpracy z Komendą Główną Policji, nikt im nie narzuca spraw, którymi się zajmują. Ich wybór odbywa się podczas zebrania kolegium, które składa się z dziennikarzy śledczych, producenta, prowadzącego, dokumentalistów oraz policji. Wybierane są sprawy, w które wszyscy wierzą, że uda się je rozwiązać dzięki pomocy telewidzów. Z reguły są to sytuacje, gdy jest choć cień szansy na sukces dzięki pojawieniu się nowego świadka czy tropu. O wyborze sprawy nie decyduje natomiast termin przedawnienia się przestępstwa.  Oczywiście wybór nie jest stały. Czasem scenariusze przynosi życie. Niektórych spraw mimo wielu starań nie udaje się zrekonstruować. Na ich miejsce wpadają inne historie.

Rekonstrukcja to prawie ostatni element układanki. Wcześniej dokumentaliści dogłębnie sprawdzają akta i tworzą wersję kryminalistyczną (najbardziej prawdopodobną), a następnie przedstawiają ją w programie. Całość jest poprzedzona ogromną ilością wysłanych wniosków, próśb i zgód. Dochodzą rozmowy ze świadkami, rodzinami ofiar, policją. Dopiero efektem końcowym jest  kręcenie rekonstrukcji zgodnej ze scenariuszem, opartym na samych faktach. Całość następnie jest analizowana przez redakcję programu i co najważniejsze przez radcę prawnego, który dba o prawną zgodność programu.

 

dr Andrzej Gawliński - kryminalistyk

dr Andrzej Gawliński – kryminalistyk

 

Wartość programu uzupełniają goście zapraszani do studia. Każdy związany jest ze sprawą, przedstawianą w odcinku. Z reguły są to policjanci zajmujący się daną sprawą, prokuratorzy, kryminalistycy i profilerzy kryminalni.

Prowadzący program Dariusz Bohatkiewicz mówi o sobie, że pochodzi z radiowej szkoły. Dlatego jego motto to słuchać, słuchać i jeszcze raz słuchać, tak, aby wyłapywać maksymalną ilość informacji. Rozmowa z gościem, to jedyna część programu, która wychodzi poza scenariusz. Dlatego oprócz przygotowania najważniejsze jest skupienie prowadzącego.

Program jest dla widzów

 

Magazyn kryminalny 997 jest dla widzów. To oni są najważniejszą częścią programu. To na ich telefony czekają policjanci w studio oraz w całym kraju w trakcie trwania programu oraz godzinę po jego zakończeniu. O skuteczności tego typu działań w Polsce i na świecie napisano wiele (odsyłam do poprzedniego artykułu – zabójstwo Andrei Steffen). Ale kto jeszcze dzwoni do programu?

Po każdej edycji policjanci w studio odbierają kilkadziesiąt telefonów oraz mnóstwo wiadomości na Facebooku lub e-mail. Zdarzają się osoby kierujące podejrzenia na swoich znajomych z zawiści. Na szczęście policjanci są w stanie szybko zweryfikować te informacje.

 

Magazyn Kryminalny 997 - reżyserka

Magazyn Kryminalny 997 – reżyserka

 

Wszystkim szczególnie utkwił w pamięci telefon w sprawie, której wcześniej nie pokazywano.  W trakcie jednego z programów zadzwonił umierający już mężczyzna, któremu sumienie nakazywało wyjaśnić sprawę gwałtów z końca lat 80-tych, których dopuścił się znany mu mężczyzna. Aktualnie sprawa jest badana przez policję. Twórcy programu mówią o planach nagrania odcinka specjalnego poświęconego rozwiązanym sprawom.

Osoby tworzące program mają jeden cel – aby wszystkie sprawy zostały rozwiązane, a  żaden przestępca nie czuł się bezkarny. Niedługo wrócą do kolejnej głośnej sprawy sprzed lat- zabójstwa dziennikarza Gazety Poznańskiej – Jarosława Ziętary. Zrobią wszystko, aby mordercy odpowiedzieli za swój czyn.

Walka o sprawiedliwość

 

Praca w kryminalistyce niewątpliwie jest pasjonująca. Ale ma też swoją ciemną stronę. To bezpośrednia obserwacja ludzkiego cierpienia i krzywd. Obok tego nikt nie potrafi przejść obojętnie. Nawet prowadzący Dariusz Bohatkiewicz, który jako korespondent wojenny widział wiele w Iraku, Afganistanie czy Gruzji. Jak sam mówi nigdy wcześniej nie zdawał sobie sprawy z ludzkiego okrucieństwa popełnianego w imię pieniędzy czy innego trywialnego powodu, co  jest przedstawiane w magazynie. W tej kwestii to życie przerasta film, a zbrodnia może zostać popełniona wszędzie i przez każdego.

To właśnie dlatego sprawiedliwość powinna wygrywać, a wszyscy przestępcy zostać ukarani.

Specjalnie dla Was – pozdrowienia od 997

 

 

 


Źródła:
źródło zdjęć – własne

autor: Maciej Kopeć

maciej@kryminalistyczny.pl


Więcej o zwłokach znajdziesz w książkach dr Andrzeja Gawlińskiego ↓

 

2 książki o zwłokach

2 książki o zwłokach – kliknij, aby dowiedzieć się więcej

0 komentarze

Skomentuj

Chcesz dołączyć do dyskusji?
Śmiało, napisz komentarz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *